wtorek, 4 lipca 2017

O mojej maturze...

14:40
Egzamin dojrzałości już za mną. Nie mogę uwierzyć, że ten czas tak szybko leci. Jeszcze niedawno przygotowywałam się do liceum i nie myślałam o nauce do matury, a tu hop.. Już po wszystkim. Matura była dla mnie jednym z ważniejszych chwil w moim życiu. Dużo osób porównuje stres maturalny ze stresem egzaminu na prawo jazdy. Jednak ja na prawko się nie denerwowałam, za to przed maturą nie można było się do mnie odzywać ''bo nie''. Więc tak naprawdę przed czym ten stres? Ustne na pewno zdam bo wystarczy tylko coś powiedzieć na temat i już 30%. Na pisemnym polskim coś tam się napisze, na niemieckim też, a matma? Na bank nie zdam. Moje myśli najczęściej to był lęk. Na początku września gdy nauczyciele mówili tylko o maturze, ja byłam jeszcze spokojna i marzyłam o tym, żeby ten rok się już skończył. Zaczęłam korki z matematyki z czego jestem dumna, ponieważ udowodniłam sobie, że jednak coś potrafię. Rozwiązywałam mnóstwo arkuszy maturalnych z poprzednich lat. Tych majowych, poprawkowych jak i próbnych. Miałam przy sobie książki z których wiele się nauczyłam. Na lekcjach matematyki też nie było łatwo, ponieważ co tydzień mieliśmy kartkówki, nieraz zdarzały się częściej. Przerażało mnie to wszystko, ale się nie poddałam. Jeśli chodzi o polski to przerabiałam wszystkie lektury krok po kroku. Założyłam sobie zeszyt A3 w którym przepisywałam najważniejsze informacje, podkreślałam i zakreślałam. Kiedyś wam go pokażę. Wypożyczałam również dużo książek z biblioteki, opracowania lektur i wierszy. Prawdę mówiąc jestem z siebie naprawdę dumna, ponieważ pokonałam swoje lenistwo i dzięki temu udało mi się zdać. Mimo to, że polskiego się nie bałam to tak naprawdę największy stres miałam właśnie przed pierwszym dniem (polskim). Chyba stresowało mnie to samo słowo '' matura''. Jak zasiadłam już na swoim miejscu, dostałam arkusz, zaczęłam pisać to.. uznałam, że stres był kompletnie niepotrzebny bo to jest tak jakby zwykły sprawdzian. Moi rówieśnicy siedzieli obok mnie i również przeżywali to samo, więc nikt nie jest z tym sam. Miliony za nami, miliony przed nami. Zamiast narzekać, że dużo rzeczy nie umiem, to wzięłam się w garść i pokonałam swój strach. Gdy byłam już po maturze to czułam ulgę, ale to jeszcze nie było to.. W ciągu miesiąca gdy czekałam za wynikami miałam dużo wątpliwości, czy mi się udało. Jednak przyszedł dzień 30 czerwca - wyniki. Wtedy poczułam się spełniona.


Kochani na początku września dodam post w którym pokażę wam książki z jakich się uczyłam, jakie kanały na youtube oglądałam i opiszę jak wyglądała moja nauka :)











Wybaczcie za screeny ze snapa - nie mam zbyt wiele miejsca na telefonie i zdjęcia by mi się nie zapisały :)




środa, 14 czerwca 2017

14/06/2017

16:46








Sukienka - rosegal
Ozdoba do włosów - Rosegal


Hej! Oto mój kolejny zestaw z rosegal. Nie jest on za bardzo trafiony, ponieważ sukienka jest troszkę za duża, a co do ozdoby do włosów, myślałam, że jest skromniejsza. Plusem jest to, że sukienka ma świetny materiał. Jest super na lato :)
Miłego długiego weekendu!  

poniedziałek, 12 czerwca 2017

12/06/17

16:26
 













Sukienka - Rosegal
Bransoletka - Rosegal
Okulary - Primark

Lenistwo mnie nie opuszcza! Przyszła do mnie paczka z Rosegal, wzięłam aparat i porobiłam kilka fotek. Musiałam wam szybko pokazać tą sukienkę, ponieważ jest super. Uwielbiam takie lekkie, letnie ubrania. To był dobry wybór :) 

Popularne posty

email - natalia571@vp.p
snapchat - xyznk
instagram - nataliakaczmarekk

Polecany post

Moda bez stanika

Kobieta bez stanika ? Kto by pomyślał ! Bezwstydnica! Przyjęło się, że obowiązkiem każdej kobiety jest noszenie biustonosza. Dla większości...

Obserwatorzy